Hej, tu Ola! 👋
Witam Cię w pierwszym wpisie na blogu. Będzie tu o inspiracjach, ciekawych odkryciach i wszystkim, co dzieje się za kulisami mojego sklepu. A na dobry początek – kilka słów o ostatnim wydarzeniu, na którym miałam przyjemność zawitać 🥰.
W weekend 13–14 czerwca miałam przyjemność uczestniczyć w Dniach Gminy Siechnice. Były to dwa dni pełne atrakcji, koncertów, spotkań i rozmów z mieszkańcami. Na scenie wystąpili różni artyści, a jednym z koncertów, który szczególnie umilał mi pracę przy stoisku, był występ Łydki Grubasa. Trzeba przyznać, że przy takiej muzyce czas mijał naprawdę przyjemnie! 🎶
Na wydarzeniu miałam własne stoisko w domkach przygotowanych przez miasto 🏘️. Niestety pogoda przez cały weekend wystawiała naszą wytrwałość na próbę 🙄. Towarzyszyły nam przelotne, ale intensywne opady deszczu oraz bardzo silne podmuchy wiatru 💨🌧️. Domki nie zawsze radziły sobie z ochroną przed kaprysami pogody, dlatego większość czasu spędzałam na przestawianiu stołów, przykrywaniu produktów przed deszczem, a chwilę później ponownym ich rozkładaniu.
Mimo ciągłego zabezpieczania stoiska przed deszczem wszystkie pluszaki wróciły ze mną do domu mokre i wymagały późniejszego suszenia. Podczas jednego z silniejszych podmuchów wiatru przewrócił się stojak z biżuterią, jednak na szczęście obyło się bez większych strat. Mimo tych przeciwności cały weekend pozostawił po sobie przede wszystkim dobre wspomnienia.
Mimo wymagających warunków odwiedziło mnie wiele osób, za co jestem ogromnie wdzięczna. Największym zainteresowaniem cieszyły się breloczki-żabki 🐸, breloczki-chomiczki 🐹 oraz pastelowe naszyjniki z koralików 📿. Bardzo miło było obserwować, jak kolejne produkty znajdują swoich nowych właścicieli 🥰.
Jedna z sytuacji szczególnie zapadła mi w pamięć.
Do stoiska podeszła mama z córką 👩🏼👧🏼 i zapytała, czy przed chwilą sprzedałam miętową płaszczkę 🌊. Dziewczynka wcześniej ją zauważyła i bardzo jej się spodobała, ale niestety ktoś zdążył ją kupić chwilę wcześniej. Gdy powiedziałam, że rzeczywiście została właśnie sprzedana, na twarzy małej fanki płaszczek pojawiło się ogromne rozczarowanie 🥺.
Na szczęście miałam ze sobą włóczki i szydełko 🧶. Zaproponowałam, że jeśli znajdę odpowiedni odcień włóczki, zrobię identyczną płaszczkę jeszcze podczas wydarzenia. Łzy szybko ustąpiły miejsca nadziei, a mama z córką obiecały wrócić później.
I wróciły.
Nie da się opisać radości tej dziewczynki, kiedy mogła odebrać swoją wymarzoną miętową płaszczkę 😍. To właśnie dla takich momentów warto tworzyć rękodzieło.

Na koniec chciałabym serdecznie podziękować Gminie Siechnice za możliwość udziału w tym fantastycznym wydarzeniu oraz wszystkim osobom, które odwiedziły moje stoisko. Szczególne podziękowania kieruję do tych, którzy zdecydowali się zabrać ze sobą kawałek Tulinki do domu. Wasze wsparcie pozwala mi rozwijać markę i tworzyć kolejne projekty.
Poniżej znajdziecie kilka zdjęć z wydarzenia.


Jeśli nie udało nam się spotkać w Siechnicach, zapraszam do odwiedzenia sklepu Tulinka ☺️. Już wkrótce pojawię się również na kolejnym wydarzeniu - Dni Żar 2026.
Do usłyszenia w kolejnym wpisie!
I kto wie – może z niektórymi z Was zobaczę się na kolejnych targach 😄.